mojeauto.plMotoryzacja w Internecie - Internetowa Platforma Motoryzacyjna mojeauto.pl

Menu

Testy długodystansowe

Motofinanse

96697

Samochody na skróty

Testy i porównania

Rozmiar normalny Czcionka powiększona Podwójne powiększenie czcionki Wyślij znajomemu Drukuj Kanał RSS

Powiadom przyjaciela o tej stronie

  • Od:
  • Do:
  • Temat:
  • Treść:

Kia Sportage: Kolejny as z koreańskiej talii

2011 - 03 - 20 | 23:04
źródło: mojeauto.pl
Wojciech Traczyk

Jeśli ktoś wciąż lekceważy produkty koreańskiej motoryzacji, to albo żyje w innym świecie, albo nie stać go na obiektywną ocenę. Kia Sportage to kolejny model rodem z południowej części Półwyspu Koreańskiego, który odważnie wjechał do Europy i nie zamierza grać roli wyłącznie statysty.

Kia Sportage: Kolejny as z koreańskiej talii fot. Kordian Dereń

Bo jedno, co można powiedzieć od pewnego czasu o koreańskiej marce, to poważna metamorfoza, jakiej poddane zostały wszystkie jej modele. Jeszcze niedawno stanowiły przedmiot głównie krytyki, za bezbarwny styl, słabą jakość wykończenia, a ich głównym i w zasadzie jedynym atutem była niezwykle atrakcyjna cena. Dziś liderzy europejskiego rynku muszą bacznie przyglądać się Korei, gdyż również stamtąd przyjeżdżają do Europy auta, które mogą śmiało rywalizować z najlepszymi. A jeśli ktoś jeszcze powątpiewa, niech przyjrzy się dokładnie statystykom sprzedażowym.

Wydaje się, że również nowy Sportage jest na najlepszej drodze do tego, żeby odnieść sukces na Starym Kontynencie. Zbudowana na tej samej płycie podłogowej co Hyundai ix35, Kia Sportage urzeka już swoim wyglądem zewnętrznym. Nie ma się zresztą czemu dziwić, skoro za projekt nadwozia odpowiedzialne jest europejskie biuro projektowe Kii z Peterem Schreyerem na czele. Jak zwykle w przypadku dzieł byłego głównego stylisty Audi, Sportage szokuje odważnym designem. Oryginalne są przede wszystkim przednie światła, z którymi ładnie komponuje się atrapa chłodnicy oraz umieszczone poniżej światła przeciwmgielne. Stosunkowo wąska linia okien ze sporym słupkiem C sprawiają z kolei, że Sportage wygląda na dość masywne auto. Ładnie całość uzupełnia także tylna część nadwozia. Nie da się ukryć, że wyszło auto o niebo ładniejsze od poprzednika.

Zgodnie z panującym obecnie trendami Kia Sportage urosła na długość (o 9 cm), jest także nieznacznie szersza (1,5 cm), ale jednocześnie została obniżona (6 cm). Zmniejszony został również prześwit (2,3 cm), przez co auto straciło sporo ze swych właściwości terenowych, ale jednocześnie stało się bardziej opływowe i niższy mamy w związku z tym współczynnik oporu powietrza. Najnowszy Sportage to bowiem typowo miejskie auto, które coraz mniej ma wspólnego nawet z autami "pseudoterenowymi". Takie nastały czasy.

Poprawa stylistyczna widoczna jest także po otwarciu drzwi i zajęciu miejsca we wnętrzu kompaktowego SUV-a Kii. Deska rozdzielcza oraz zegary specjalnie niczym nie imponują, ale są poprawne stylistycznie i czytelne, a większość urządzeń pokładowych łatwa w obsłudze. Pośrodku znajdziemy największy prędkościomierz z umieszczonym wewnątrz wyświetlaczem komputera pokładowego, po obu zaś jego stronach znalazły się pozostałe zegary. Stosunkowo duże koło czteroramiennej kierownicy raczej pasuje do aut terenowych, niż do miejskich, ale jest dość grube i dobrze leży w dłoniach.

Nasz testowy egzemplarz nie rozpieszczał naszych oczu atrakcyjną kolorystyką, było szaro i dość ponuro. Na szczęście deska rozdzielcza jest miła w dotyku i tylko w trudniej dostępnych miejscach użyto już gorszej jakości twardych plastików. Na pochwałę zasługuje także dobre spasowanie poszczególnych elementów.

Pod względem ilości miejsca w kabinie jest nieźle, z przodu nawet wysokie osoby nie będą mieć problemów ze znalezieniem dla siebie odpowiedniej pozycji za kierownicą. Z tyłu może już być nieco gorzej, zwłaszcza z miejscem nad głowami wysokich osób. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na słabą widoczność do tyłu, którą ograniczają nieco szerokie słupki C oraz wąska tylna szyba. Warto w tańszych wariantach wyposażeniowych zainwestować w kosztujący tysiąc złotych tylny czujnik parkowania.

564 litry pojemności bagażnika to bardzo dobry wynik, zapewniający nieskrępowane niemal niczym możliwości zapakowania bagaży. I nie zmienia tu wiele fakt wysoko umieszczonego progu załadunkowego, czy też braku płaskiej podłogi po złożeniu tylnych siedzeń i uzyskaniu ponad 1350 litrów łącznej powierzchni bagażowej.

Nie tylko wspomniany już mniejszy prześwit, ale i brak napędu na wszystkie koła nie zachęcał do wojaży po bezdrożach testowaną przez nas wersją. Dołączany elektronicznie napęd na obie osie jest oferowany bowiem wyłącznie z dwulitrowymi silnikami, a tymczasem pod maską naszej Kii pracował 1,6-litrowy silnik benzynowy o mocy 136 koni mechanicznych. Choć parametry silnika nie są oszałamiające, to jednak zapewniają osiągi na poziomie akceptowalnym. 100 km/h na prędkościomierzu uzyskamy po 11 sekundach, maksymalnie możemy rozpędzić się do niecałych 180 km/h. Jak na SUV-a wyniki całkiem, całkiem. Aby jednak Sportage zechciał żwawo ruszać do przodu, niezbędne będzie wkręcanie silnika na wyższe partie obrotów.

Płakać po słabych zdolnościach offroadowych nie powinniśmy, bowiem to asfalt jest tym, do czego został stworzony najnowszy Sportage. A tu nasza Kia zachowuje się niezwykle pewnie i przewidywalnie, choć do ideału brakuje jeszcze nieco bardziej bezpośredniego i precyzyjnego układu kierowniczego. Dość sztywno zestrojone zawieszenie za to zapewnia niezłe prowadzenie także na bardziej krętych odcinkach dróg, ale równocześnie nie odbywa się to kosztem komfortu podróżowania. Poprawnie pracuje także skrzynia biegów (6-biegowa manualna), poszczególne przełożenia są odpowiednio zestrojone i załączają się z lekkim tylko oporem.

Niestety, ale jak na silnik o takiej mocy, Kia Sportage wykazuje trochę za duży apetyt na paliwo. Podczas naszego testu w trasie średnie spalanie wyniosło 7,9 l/100 km, w ruchu miejskim wahało się w okolicach 9,3 l/100 km. Aby móc je zaakceptować, przydałoby się te wyniki urwać o co najmniej litr. Przynajmniej na trasie...

Kia Sportage to, bez dwóch zdań, kolejny udany model tej koreańskiej marki. Atrakcyjna stylistyka i przestronne wnętrze, dobre właściwości jezdne to najważniejsze zalety, jakimi może się pochwalić miejski SUV Kii. A do tego wciąż ceną, choć już nie tak jak niegdyś, dystansuje większość konkurentów. Kwota 67,8 tys. zł za podstawową wersję ze słabszym silnikiem benzynowym i do tego 7-letnia gwarancja są niczym wisienka na torcie, która może okazać się decydująca przy ostatecznym wyborze. Nawet zakładając, że chcąc dokupić parę niezbędnych elementów wyposażenia, będziemy zmuszeni do wydania kilku tysięcy złotych więcej.

 

Dodaj na wykop.pl Wykop Śledzik Sfora Facebook Dodaj na Digg.com Digg

Pokaż artykuł swoim znajomym:

Gadżety motoryzacyjne do iGoogle! Bądź na bieżąco dzięki gadżetom motoryzacyjnym iGoogle!

Tematy w artykule: Kia Kia Sportage

Zobacz również

Zabierz głos na Forum mojeauto.pl

Dodaj swój komentarz Wszystkich komentarzy: 33

Ostatnie komentarze z Forum mojeauto.pl:

~janek
2012-02-23 21:48:08
~Saor mi się udało wyrwać 3 tysiaki przy wersji XL z silnikiem 1.7
~Saor
2012-02-21 13:18:02
Stałem przed podobnym wyborem ASX czy Sportage, z podkreśleniem słowa STAŁEM bo juz wiem że to bd Sportage! Nie będę odnosił sie do argumentów w/w, za i przeciw (przeciw-żadnego kanketnego nie znalzałem, który by miał przechylić szale na ASX a natomiast w ASX takie znalałem). Choc mam sentyment do aut spod zanku 3 diamntów. Drodzy koledzy... Ile wam sie udało i co wynegocjować przy zakupie Sportage ? ( bo z wstepnej rozmowy to rabat cenowy nie wchodzi w grę.... )
franczesko
2012-02-13 19:12:02
witam przy ostatnich mrozach padl mi akumulator do zera po ponownym odpaleniu auta stwierdzilem ze wyswietlacz w moim radio nie dziala kto wie jaka moze byc przyczyna mroz czy padniety akumulator radio to clarion wxz468rmp prosze o rade
Antek-13
2011-10-25 23:11:31
Obiecałem więc piszę.
Przejechałem moim sportage 7800km za trzy miesiące, ogólnie super, ale jest ale.
Niektóre gadżety są zrobione trochę na skróty.
- Na przykład światła doświetlające zakręty w tym wykonaniu to pomyłka, świecą bardzo mizernie praktycznie nie dając żadnego wsparcia ( zbyt cienkie przewody zasilające żarówkę znacznie obniżają jej napięcie pracy, która i tak jest za słaba bo ma zaledwie 20W). Włączeniem tego oświetlenia steruje tylko włącznik kierunkowskazów (przydatne sterowanie tylko w mieście w obrębie skrzyżowań). Jak ktoś miał VW
z taką funkcją to wie, iż za włączenie tych świateł odpowiadał nie tylko wyłącznik kierunkowskazu ale i wykonanie skrętu kierownicą mogło je włączyć. Jadąc Passatem w nocy światełka zapalały się same bo były sterowane ich własną inteligencją.
Również ich wyłączenie było realizowane w trybie wolno wygasającym, zaś cała ich praca była zależna od szybkości pojazdu i od tego czy była noc czy był dzień. Żeby
z tych świateł skorzystać na krętej drodze, musiałbym stale włączać raz prawy raz lewy kierunkowskaz, kierujący pojazdami za mną chyba by mnie wyzywali od czubków.
- Gadżet drugi - dotykowe otwieranie drzwi, niestety tylko przednich.
Tutaj też na skróty, trzeba nacisnąć przycisk, nie wystarczy chwycić dłonią za klamkę, a funkcjonalność oprogramowania otwierania drzwi jest mało przyjazna (mam nadzieją że przy okazji prac serwisowych coś będzie można zmienić idąc w kierunku dobrych przemyśleń z VW).
- Podgrzewane siedzenia - przód tylko dwie moce do wyboru, tył załącz / wyłącz.
Dla porównania w Pasku płynna regulacja ogrzewania przednich siedzeń, poprzez dwa niezależne potencjometry- tył niestety nie miał ogrzewanych siedzeń.
Pożytecznym gadżetem jest kamera cofania, parkując możesz cofnąć z dokładnością do kilku cm.
Teraz o tym jak to się sprawuje w eksploatacji.
Prowadzi się świetnie, automat i 4x4 to duża frajda z jazdy. Jeździłem w różnych warunkach, jeszcze tylko czekam na zimę.
W terenie jest dobrze, co prawda brak reduktora ale potężny moment obrotowy i 186 koni mechanicznych, możliwość włączenia stałego napędu 4x4, oraz dobra praca automatycznej skrzyni biegów, kompensuje naprawdę bardzo dużo.
Samochód jeździł po bieszczadzkich bezdrożach często brodząc w dość głębokiej wodzie lub błocie i dał radę, choć nie jest typowym terenowcem.
Na drodze utwardzonej jest świetnie, prowadzi się doskonale, przy gwałtownym starcie automatycznie dołączony tylny napęd uniemożliwia zerwanie przyczepności mimo potężnej mocy silnika. Szybka jazda po zakrętach bez żadnych trudności - świetna trakcja. Ale coś za coś, zużycie paliwa jak na diesla trochę za duże.
Myślę że to trochę to ok. 2 litry, i tak miasto bez klimy jak się bardzo postaram to min.10 Litrów, bez wygłupów normalna ale dynamiczna jazda w mieście to już na pewno litrów 12 ( a jest to diesel), zaś trasa to ok. 8 litrów. Ale jeżeli do tego dodamy klimę w mieście ok.2 litry lub na trasie ko. 1 litr, to możemy stwierdzić że jak na diesla jest nieco za dużo. Usprawiedliwieniem tego apetytu na paliwko jet, automatyczna skrzyni biegów, napęd 4x4, oraz bardzo dobra dynamika auta - coś za coś.
Kończąc uważam, iż jest to bardzo udane autko, jak dotąd jeździ bez awaryjnie (w Pasku przy podobnym przebiegu wymieniałem na gwarancji silnik).
Bardzo się cieszę, że takie marki jak VW, MERCEDES, oraz inne marki europejskie poczuły oddech koreańskich koncernów samochodowych. Może wreszcie europejscy producenci samochodów przestaną projektować swoje pojazdy zakładając, że wytrzymałość użytych w nich podzespołów ma być precyzyjnie wyliczona na nie więcej niż okres gwarancji. KIA udowadnia, że można serwisować tanio i co 30 tysięcy km (VW drogo co 15 tysięcy), udowodniła również że można zrobić dobry samochód taniej niż europejskie odpowiedniki, udowodniła, że na samochód można dać 7 lat gwarancji / 150 tysięcy przebiegu. Co prawda jak już pisałem gadżety są trochę niedorobione, ale czy dobry gadżet (nie zawsze istotny, np. światło pod samochodem) jest ważniejszy niż bezproblemowa eksploatacja samochodu przez długie lata - oceńcie to sami.
Jeszcze do Was napiszę o eksploatacji autka w zimie oraz podzielę się z Wami moim doświadczeniem związanym z eksploatacją ogrzewania postojowego firmy WEBASTO które mam zainstalowane w moim Sportage.
~Stanisław
2011-10-23 10:45:46
Bardzo dobry SUV, w swojej klasie, mam na myśli wielkość, nie boję się użyć sformułowania, że najlepszy, tym bardziej, jak się patrzy na stosunek tego co otrzymujemy (komfortu, bezpieczeństwa, jakości, osiągów, wyposażenia, gwarancji) do ceny, która jest bardzo konkurencyjna. Byłem dwa dni temu na jeździe próbnej benzyniakiem 1,6 l GDI z 5 stopniowym manualem, w wersji wyposażenia drugiej, czyli M. Bardzo dobrze mi się ten samochód prowadziło na asfalcie i w lekkim terenie. Dobrze jest wygłuszony, przyśpieszenie jak na tak duży i ciężki samochód, naprawdę, jest ok, chociaż w wersji 1,7 diesel, albo 2.0 z 6 stopniowym automatem byłoby jeszcze szybciej i wygodniej. Dobrze się tego Sportage-a prowadzi, jakość w środku i spasowanie materiałów, jest na naprawdę wysokim poziomie, aż się tego nie spodziewałem. Dużo jest rozmaitych funkcji i przycisków. W wersji, którą testowałem nie było szklanego dachu, przycisku start/stop, skóry i podgrzewanych foteli, jest to w bogatszych wersjach, jak dla mnie jest to niepotrzebne, w wersji M jest skóra połączona z welurem, a USB, MP3, bluetoth i przyciski na kole kierownicy już są , tez uważam to za zbędne bajery, chociaż na pewno ułatwia to jazdę i stwarza większy komfort. Rozmawiałem ze znajomym, który ma ta Kia i m.in. dealerem, to rzeczywiście opłaca się już dopłacić te niecałe 5.000 złotych brutto i mieć drugą wersję wyposażania. Pierwsza jest gołą, a w drugiej niczego nie może nam już zabraknąć. Do samochodu się dobrze wsiada, widoczność jest dobra, wysoko się siedzi, miejska jest dużo, z tyłu również na szerokość i wysokość, nie tak jak jest to opisane wyżej w artykule. bagażnik jest przestronny. Teraz mam Honde CRV i poważnie się zastanawiam, czy po weekendzie, nie pójść do salonu Kia i nie kupić w/w modelu. 9/10, swobodnie można dać. może będzie i "dycha" jak przejadę się jeszcze dieslem. na pewno można powiedzieć, że jest to już samochód w pełni "europejski", kia i Hyundai w ostatniej dekadzie, zrobiły niewyobrażalny postęp w technologii i jakości.

Zobacz wszystkie komentarze (33)


Mojeauto.pl - motoryzacja w Internecie | Copyright © Grupa Allegro Sp. z o. o. 1999-2012
Logo Grupa Allegro