Ford Mondeo: Sztuczka marketingowa
Kiedy w 2007 roku na rynku debiutowała obecna generacja Forda Mondeo, musiała się ona zmierzyć z dużą popularnością, jaką cieszył się już jej poprzednik. Z tego zadania wywiązała się więcej niż poprawnie, czego niezbitym dowodem była i jest w dalszym ciągu bardzo duża liczba Fordów Mondeo, jakie możemy widzieć na naszych drogach. Wprawdzie do popularności Passata, w skali europejskiej, trochę jeszcze Mondeo brakowało, jednak szefowie Forda powinni być zadowoleni z wyników sprzedaży.Świat jednak idzie do przodu, rywali przybywa bądź zmieniają się na lepsze, więc i przyszedł czas na kurację odświeżającą Forda Mondeo. O dokładnych zmianach, jakim poddane zostało Mondeo, pisaliśmy już po pierwszych jazdach odnowionym modelem. Warto jednak podkreślić, że stylistycznie tylko wprawne oko znawcy aut z błękitnym owalem na grillu w kilka sekund odróżni najnowsze Mondeo od wersji sprzed liftingu. Tak naprawdę tym, co powinno się najbardziej rzucać w oczy są diody. Z przodu pojawił się na obu krańcach zderzaka wąziutki pasek ze światłami w tej technologii. Diody są obecne jeszcze w tylnych lampach, a także służą do podświetlenia wnętrza kabiny.
Cała stylistyka odświeżonego Mondeo nie zmieniła się jednak. Czy to dobrze? I tak, i nie. Mondeo wygląda wciąż dość atrakcyjnie, zwłaszcza przednia część nadwozia może się podobać, jednak nie jest autem, które zapiera dech w piersiach. Największa długość w segmencie plus masywne zderzaki i nadkola powodują ponadto, że możemy odnieść wrażenie, iż jest to auto znacznie większe i cięższe niż jest w rzeczywistości.
Kończąc jeszcze wątek rozmiarów Forda z segmentu D, warto wspomnieć o bagażniku. 540 litrów pojemności nie jest wprawdzie rekordową wielkością w tej klasie (więcej ma choćby Passat), jednak po otwarciu klapy bagażnika ukazuje się nam powierzchnia, którą na co dzień naprawdę ciężko będzie w całości zapełnić.
Uwagę w kabinie zwracają aż dwa wyświetlacze i nie jest to wcale jakiś zbytek. Większy, centralnie umieszczony służy do obsługi systemu audio, nawigacji, telefonu, a także służy jako ekran kamery cofania. To ostatnie rozwiązanie okazuje się niezwykle przydatne w Mondeo, którym manewrowanie ze względu na duże gabaryty oraz niezbyt dobrą widoczność przez tylne okno nie należy do najłatwiejszych. Wracając jeszcze do wyświetlacza, można go obsługiwać i za pomocą przycisków skupionych wokół niego, jak i poprzez bezpośrednie dotykanie ekranu. Z kolei drugi wyświetlacz, umieszczony pomiędzy dwoma zegarami pokazuje m.in. wskazania komputera pokładowego, a do jego obsługi służą przyciski na kierownicy. Menu jest intuicyjne, jednak nagromadzenie wielu informacji na wyświetlaczu powoduje, że wyszukanie interesującej nas najbardziej może chwilkę zająć nieobytemu z autem kierowcy.
Poza tym wnętrze, choć bez wizualnych fajerwerków, jest wzorowe pod kątem ergonomii. Większych zastrzeżeń nie mamy też i do użytych materiałów, i do ich spasowania. Choć oczywiście do aut z klasy premium w tym aspekcie trochę jeszcze brakuje, ale Mondeo prezentuje tu już bardzo wysoki poziom. Bardzo wygodne są również częściowo obszyte skórą fotele, w tej wersji (Titanium) sportowe, zapewniające dobre trzymanie boczne. Ponadto posiadały pełną regulację elektryczną z funkcją pamięci ustawień oraz podgrzewane (niestety, to już jest dodatkowe wyposażenie, podobnie jak i podgrzewana tylna kanapa). A jeśli już mowa o podgrzewaniu, to nasz testowy egzemplarz doposażony został również w ogrzewanie postojowe. Jak widać, właściciel Forda Mondeo zimy nie musi się obawiać.
Uruchomienie najmocniejszego dwulitrowego turbodiesla odbywa się za pomocą przycisku Ford Power (opcja). 163-konna jednostka już w dolnej partii obrotów ochoczo bierze się do roboty i dość sprawnie rozpędza Mondeo do prędkości trzycyfrowych. Całkiem wysoki maksymalny moment obrotowy (340 Nm), dostępny już przy 2.000 obr/min, zapewnia autu niezłą elastyczność. Zresztą dość szeroki zakres użytecznych obrotów sprawia, że dynamika auta jest na wysokim poziomie. Szybka jazda w ruchu miejskim nie wymaga zatem częstego sięgania do lewarka zmiany biegów, zresztą dla zadowalających osiągów nie musimy przekraczać 2,5 tys. obr/min. Silnik TDCi jest generalnie dobrze wyciszony, do kabiny przedostają się nadmierne odgłosy jego pracy dopiero przy autostradowych prędkościach.
Niewątpliwą silną stroną Mondeo jest układ jezdny - świetnie zestrojone zawieszenie i do tego hydrauliczne wspomaganie kierownicy. To sprawia, że Ford Mondeo prowadzi się niezwykle pewnie i świetnie trzyma się drogi zarówno przy dużych, jak i niższych prędkościach, na prostej oraz krętej drodze. Dla osób, które są bardzo wyczulone na pracę układu zawieszenia Ford oferuje trzy tryby jego pracy - Comfort, Normal oraz Sport, które, w teorii, dostosowuje nastawy do warunków drogowych. Różnice w pokonywaniu nierówności są jednak mało wyczuwalne. Precyzyjnie działa sześciobiegowa manualna skrzynia biegów, zwolennicy automatów mogą wybrać stosunkową nową w ofercie Forda dwusprzęgłową przekładnię Powershift.
Jednostka Duratorq może być idealną propozycją dla kierowców, którzy przywiązują olbrzymią wagę do zużytego paliwa. W trasie, utrzymując stałą prędkość, można osiągnąć spalanie nawet na poziomie 5 litrów. W mieście waha się ono od 7 do 9 litrów. Te niezłe wyniki to efekt zastosowania kilku rozwiązań z gamy Econetic: trybu pracy Eco Mode, aktywnej żaluzji przy wlocie powietrza do silnika czy wreszcie układu odzyskiwania energii wykorzystywanej następnie do ładowania akumulatora.
Porządnie wyposażona już w standardzie wersja Titanium z testowanym przez nas 163-konnym motorem to wydatek rzędu 105 tys. zł. Można powiedzieć oczywiście, że to sporo, ale jednak lista wyposażenia jest naprawdę imponująca. Mondeo można jednak doposażyć w szereg rozwiązań, zarezerwowanych jeszcze niedawno dla modeli z segmentu premium. Z tego też względu cena testowego egzemplarza, wzbogacona m.in. o pięć pakietów (Biznes 3, Siedzenia, Premium X1, Zima 2 oraz Dziecko) momentalnie urosła do ponad 141 tys. zł.
Pytanie, czy kuracja odmładzająca w Mondeo była potrzebna - pozostawiamy bez odpowiedzi. Bez wątpienia auto tak jak było, tak w dalszym ciągu jest godne polecenia, szczególnie dla osób, które od swoich czterech kółek nie tylko wymagają dowiezienia na miejsce, ale jeszcze oczekują choćby odrobiny wrażeń.
Bądź na bieżąco dzięki gadżetom motoryzacyjnym iGoogle!
Tematy w artykule: Ford Ford Mondeo
Zobacz również
Wszystko o Ford Mondeo Filmy - Ford Mondeo Zdjęcia - Ford Mondeo Wszystko o Ford Filmy - Ford Zdjęcia - Ford

Newsletter: 











Wykop
Sfora
Facebook
2011-07-28 15:53:00
2011-07-28 08:17:22
Z mondeo jestem bardzo zadowolony.Wytrzymałość,radość, usterkowość to nie
tylko dane Mondeo.Starsze, poprzednie zatankowałem do pelna. Ujechałem 50 km.
Auto "rzuciło palenie". Laweta,serwis - szukanie , komputer. Ktoś wziął trochę ON,
skropił szmatę - nie chciała się zapalić. Kto winien, więcej listwa wtryskowa do wymia-
ny. A drogi uskoki-dziury. Chcesz spokojnie, konfortowo, bezpiecznie jeździć i tanio,
tylko Mondeo, pamiętając, że nie każda m o r d a pasuje do forda.
2011-07-21 16:16:19
2011-07-21 15:14:25
2011-07-21 15:01:02