Fiat Sedici: Włoch z japońskim rodowodem
Stylistyka: Mały Samuraj
Wygląd nadwozia Fiata Sedici odróżnia go od reszty gamy turyńskiej marki. Zgrabna, agresywna linia przodu przechodzi w bardziej stonowany tył, przypominający swym wyglądem typowego przedstawiciela segmentu pod tytułem "kompaktowy SUV". I tak naprawdę ciężko jest przyporządkować go do jednej szufladki. Po długości nadwozia można stwierdzić, że do czynienia mamy z kompaktem (ponad 4 metry), wysokością (ponad 1,6 metra) może konkurować z minivanem, natomiast spory prześwit (19 cm) oraz napęd na cztery koła sugerują nam świat samochodów sportowo-rekreacyjnych. Stąd też trafne jest określenie "crossover", czyli mówiąc w skrócie tzw. "krzyżówka".
Jak wiadomo bliźniacy mają to do siebie, że lubią się odróżniać. Przynajmniej detalami. Tak więc najbardziej radykalną zmianą stylistyczną w Sedici w stosunku do modelu SX4 jest... atrapa chłodnicy. Nie zapominając o kilku logo na zewnątrz oraz w środku samochodu. Pomiędzy rozciągniętymi w typowo azjatyckim stylu reflektorami umieszczono chromowane obramowanie w kształcie trapezu, które bardziej pasowałoby chyba Suzuki, niż europejskiej marce. Ponad maską umieszczono dynamicznie pochyloną przednią szybę o dużej powierzchni. Daje ona całkiem dobry widok na to co dzieje się wprost na jezdni. Po bokach zamontowano wąskie, rozgałęziające się słupki. Nie można o nich powiedzieć, że w znacznym stopniu utrudniają obserwację tego co się dzieje po bokach. Z tyłu samochodu szyba zachodzi mocno na boki, a słupek C został trochę przesunięty w stronę kierowcy, dzięki czemu zakres widoczności jest dobra. Ta cecha nieoceniona jest podczas manewrów parkingowych na mieście.
Nadwozie rysowane zgrabną kreską zostało wzbogacone o elementy typowe dla aut o charakterze off-roadowym. Z przodu i z tyłu zderzak przedłużony jest o plastikową płytę ślizgową, natomiast nadkola i okolice progów zostały obite plastikowym materiałem. Co do tych pierwszych to nie ma wątpliwości, że spełniają one tutaj jedynie funkcję dekoracyjną. Do wyglądu zewnętrznego Fiata Sedici nie można mieć większych zastrzeżeń. Wygląda nowocześnie, świeżo i przyciąga osoby młode. Jednym słowem projektanci z Italdesign zrobili kawał dobrej roboty.
Wnętrze: Bez wodotrysków
Dostanie się do wnętrza samochodu nie powinno nikomu sprawiać kłopotu. Duże drzwi otwierają się szeroko, a dzięki podwyższonemu prześwitowi wsiada się bez problemów zarówno z przodu jak i z tyłu. Po zajęciu miejsca za kierownicą stwierdzić trzeba, że pomimo relatywnie niewielkich rozmiarów samochodu, miejsca w przednim rzędzie jest aż nadto. Narzekać mogą jedynie pasażerowie okupujący tylną kanapę. Osoby o słusznym wzroście będą się borykać z małą ilością miejsca na kolana. Dla zachowania komfortu podróży, z tyłu nie powinno siedzieć więcej niż dwóch pasażerów. Przy trzech osobach robi się już bardzo tłoczno. Pochwalić trzeba dość twarde siedziska, dzięki którym nie czujemy zmęczenia podczas dłuższej jazdy. Wprawdzie fotele nie zapewniają mocnego trzymania, ale trzeba mieć wgląd na to, iż nie jest to samochód stworzony do agresywnego pokonywania wiraży.
Wykończenie wnętrza wykonane zostało bardzo solidne. Prawdę mówiąc, dzięki Sedici można wyleczyć stereotypy na temat jakości prezentowanej przez włoski koncern. Ci, którzy oczekiwali w nowym samochodzie odrobinę high-techu mogą poczuć się lekko zawiedzeni. Deska rozdzielcza oraz kokpit zostały zaprojektowane nieco ascetycznie, ale za to na ich korzyść przemawia doskonała ergonomia. Nad seryjnym radioodtwarzaczem obsługującym format MP3 umieszczono skromny, jednoliniowy wyświetlacz, który pracuje tutaj w roli komputera pokładowego. Dowiemy się z niego jaka jest temperatura zewnętrzna, godzina, a także średnie i chwilowe spalanie samochodu. Wszystko byłoby jak najbardziej w porządku, gdyby nie przycisk przełączania trybów, który znajduje się poza zasięgiem ręki kierującego. Na szczęście nie musimy go często używać.
Pod radiem umieszczono trzy pokrętła, odpowiadające za kontrolę klimatyzacji, oferującej również tryb automatyczny. Po lepszym zapoznaniu się z samochodem, atutem takiego rozwiązania jest to, że podczas jazdy nie będziemy musieli odrywać wzroku od sytuacji na drodze, aby ustawić odpowiednią temperaturę. Podobny komfort dają też przyciski w kole kierownicy, pozwalające kontrolować pracę radioodtwarzacza. Pod regulatorami ogrzewania umieszczono schowek wyłożony gumą. Nie wiedzieć czemu testowany przez nas egzemplarz nie posiadał klapki zasłaniającej schowek. Młodzieżowy akcent w Fiacie objawia się w lewarku skrzyni biegów. W aluminiowym uchwycie obszytym skórą zamiast schematu przełączania biegów umieszczono kilka śrubek. Wygląda to bardzo stylowo, ale podczas chłodniejszych poranków niezbyt przyjemnie zmienia się biegi. W tunelu środkowym umieszczono jeszcze przełącznik trybów napędu (2WD, AUTO, LOCK) oraz włączniki ogrzewania foteli.
Przestrzeń bagażowa nie powala na kolana. Wielkość rzędu 270 litrów wystarczy na spakowanie nieco większych zakupów oraz plecaka na podróż. Zakładając jednak, że jest to samochód przeznaczony dla osób młodych, wolnych i swobodnych, a takie z reguły rzadko kiedy wożą kogoś na tylnym siedzeniu, to po złożeniu oparć mogą one powiększyć przestrzeń bagażową do poziomu 1.045 litrów. To wystarczy już na małą przeprowadzkę lub dłuższe wczasy.
Jazda: Włoski warkot Multijeta
Pomimo wspomnianego wcześniej azjatyckiego aliansu, serce Fiata Sedici pochodzi prosto z Półwyspu Apenińskiego. Egzemplarz, który otrzymaliśmy do testów został wyposażony w wysokoprężną jednostkę Multijet o pojemności 1.910 cm3. Od niedawna samochód jest dostępny także z silnikiem benzynowym o pojemności 1,6 litra, znanym już z Suzuki SX4. Włoski silnik w układzie common-rail dysponuje mocą 120 koni mechanicznych, które osiągane są przy 4.000 tys. obr./min. Trzeba przyznać, ze taka moc wystarcza w zupełności, aby bardzo sprawnie poradzić sobie z 1.350 kg wagi. Maksymalny moment obrotowy (280 Nm) jest osiągany już przy 2.050 obr./min., wobec czego dysponujemy dużą mocą już w dolnej partii obrotów, co w szczególności przydaje się kiedy chcemy wykorzystać off-roadowe zapędy Fiata.
Z silnikiem współpracuje sześciostopniowa przekładnia manualna. Wszystkie przełożenia są spasowane dość ciasno, z dość umiarkowanym skokiem, dzięki czemu nie trzeba mocno machać lewarkiem żeby zmienić bieg. Rozpędzenie Fiata do "setki" zajmuje nieco ponad 11 sekund. Jedynym mankamentem, który tyczy się silnika jest jego słabe wyciszenie. Powyżej 3,5 tysiąca obrotów robi się już stanowczo za głośno. Motor nadrabia to jednak umiarkowanym apetytem na olej napędowy. Podczas dynamicznej jazdy w mieście samochód spalił nam 8,5l/100km. Wyjazd poza zatłoczone ulice Wrocławia pozwolił zaoszczędzić parę litrów i spalanie utrzymywało się na poziomie 6,1l/100km. Przy oszczędnej jeździe na pełnym baku można swobodnie przejechać 700 kilometrów.
Niewątpliwym atutem samochodu jest jego napęd 4x4 oferowany w standardowym wyposażeniu. Przełącznik, który umieszczony jest w tunelu środkowym między fotelami umożliwia trzy tryby pracy: napęd wyłącznie na przednią oś, automatyczny rozdział mocy w zależności od warunków panujących na jezdni, a także stałą blokadę napędu w proporcjach 50:50 (do 60 km/h). W trybie automatycznym suche sprzęgło wielopłytkowe sterowane jest za pomocą sygnałów elektronicznych. W czasie jazdy po nawierzchni o słabej przyczepności, moment obrotowy przekazywany jest płynnie na tylną oś. Dzięki temu samochód na zakrętach zachowuje się stabilnie (nie ma mowy o podsterowności), a pokonanie mniejszej zaspy ze śniegu lub pokrytego błotem podjazdu nie będzie dla kierującego problemem. Do terenowych właściwości Fiata Sedici trzeba podejść z lekkim dystansem. O ile nadaje się on do jazdy w lekkich wertepach, to nie radzimy zapuszczać się nim w trudniejszy teren. Mały kąt natarcia plus duży przedni zwis i plastikowe płyty ślizgowe mogą spowodować niezłe uszkodzenia podczas pokonywania większych wzniesień. Przygotowane na cięższe warunki zawieszenie doskonale znosi niedogodności jakie spotkamy na większości polskich dróg.
Podsumowanie: Trudny wybór
W założeniu twórców Fiat Sedici ma być samochodem, który będzie się podobał osobom młodym..duchem. I tak w istocie jest. Ciekawy stylistycznie i "świeży" design samochodu przyciąga wzrok, pomimo tego, że jak złośliwi twierdzą "to tylko Fiat". Auto jest dostępne na naszym rynku od kilkunastu tygodni z dwoma wersjami silnikowymi: benzynowym 1,6 oraz testowanym przez nas wysokoprężnym1,9. Za najtańszą wersję trzeba zapłacić 57.900 złotych. Jest ona co prawda droższa od bliźniaczego Suzuki SX4 (48.900 zł), ale trzeba wziąć pod uwagę, że mamy tutaj do czynienia z samochodem, który w standardzie posiada napęd 4x4.
Za Fiata z silnikiem wysokoprężnym i wyposażeniem Dynamic zapłacimy najtaniej 72.900 złotych (SX4 – 73.900 zł). Testowana wersja posiadała wyposażenie Emotion, w skład której wchodziły takie opcje przyciemniane szyby, pakiet „Bezpieczeństwo” z ESP, radioodtwarzacz CD z MP3 oraz podgrzewane przednie fotele. Za całość po podsumowaniu cen dodatków trzeba będzie zapłacić 84.500. Tak więc całkiem sporo. Dla większości „młodych” taka cena może okazać się zbyt wysoka, ale Ci którzy mają zasobniejszy portfel powinni zainteresować się tym modelem, gdyż jest wart uwagi.
| + oszczędny silnik + napęd 4x4 + przestronne i ergonomiczne wnętrze | |
- głośna praca silnika |
Dowiedz się więcej na temat marki Fiat
Dowiedz się więcej na temat modelu Fiat Sedici
Zobacz cennik oraz szczegółowe wyposażenie modelu Fiat Sedici
Zobacz galerię zdjęć testowanego modelu Fiat Sedici
Czytaj także:
Wadliwe Suzuki SX4 (2007-03-19)
Więcej niż interesujący (2007-02-14)
Fiat Sedici: Tylko dla młodych... (2007-01-18)
Bądź na bieżąco dzięki gadżetom motoryzacyjnym iGoogle!
Tematy w artykule: Fiat Fiat Sedici
Zobacz również
Wszystko o Fiat Sedici Filmy - Fiat Sedici Zdjęcia - Fiat Sedici Wszystko o Fiat Filmy - Fiat Zdjęcia - Fiat

Newsletter: 




















Wykop
Sfora
Facebook
2011-03-07 15:48:32
2010-11-14 10:57:14
2010-02-05 20:04:18
W przeciwieństwie do starszych modeli (benzynowiec 107 km) nie ma też żadnej trudności przy wyprzedzaniu pojazdów na piątym biegu w zakresie szybkości małych - 90-110 km/h. Za drobny mankament uważam twardą kierownicę, od której dawno już odwykłem ale i to wkrótce się zmieni, bo zamówiłem skórzaną osłonę na 'podbiciu' z pianki.
Porównując instrukcje eksploatacyjne obydwu modeli można zarzucić Fiatowi praktyki monopolistyczne, wyrażające się w kategorycznym nakazie stosowania materiałów eksploatacyjnych. Od oleju silnikowego, po płyn do spryskiwaczy. I trzeba się modlić, żeby nie trafić do serwisu sprzedawcy.
2009-06-06 21:18:37
2009-05-12 16:25:45