Czy warto kupić: Volkswagen Polo III (1994-2001)
Volkswagen Polo III produkowane było w latach 1994-2001. Wytwarzały je trzy zakłady. Dwa w Niemczech - w Wolfsburgu i wschodnim Zwickau oraz jeden w hiszpańskiej Pampelunie. Konotacje z hiszpańską fabryką nie są przypadkowe, bowiem ta seria "polówki", podobnie jak późniejsze generacje, dzieli płytę podłogową z Seatem Ibizą. W 2000 roku auto przeszło zauważalny facelifting - zmiana przednich reflektorów na owalne (okularnik), przeprojektowane tylne światła oraz zmieniony wygląd deski rozdzielczej. Przez lata model Polo utrzymywał w Europie wysokie zainteresowanie wśród klientów niemieckiej marki. Po pierwsze za sprawą pochodzenia - solidny, niemiecki produkt, po drugie ze względu na nienachalny dizajn, po trzecie na skutek taniej eksploatacji. Polo III to samochód, który w opinii użytkowników nie jest w stanie niczym zaskoczyć. Jest do bólu przewidywalny i łatwy w naprawie.
Kwestia wyglądu to oczywiście sprawa indywidualna. Nie można jednak powiedzieć, że autu brakuje formy. Jego kształt jest zgodny ze szkołą Volkswagena. Bez udziwnień, w dobrym guście, który trafia do szerokiego grona odbiorców. O dużym wzięciu tego modelu niech świadczy fakt, że trzecia generacja Volkswagena Polo była dostępna w największej liczbie konfiguracji nadwoziowych - począwszy od hatchbacka 3d i 5d, po wersję sedan (Polo Classic od 1995 r.), kombi (Polo Variant od 1997 r.) i dostawcze, dwuosobowe Caddy.
Rozmiary: 3715 mm długości, 1655 mm szerokości i 1420 mm wysokości tworzące prostą bryłę auta sprawiły, że Polo nr 3 wewnątrz okazuje się dość przestronnym autem. Na tylnej kanapie bez problemu zmieszczą się dwie dorosłe osoby, a za nimi znajdzie się jeszcze miejsce dla 245 litrów bagażu. Naturalnie inną sprawą jest komfort podróżowania. Jak można się domyślać Volkswageny z tamtego okresu nie grzeszyły przesadną wygodą. Każdy element wnętrza, bez wyjątku jest toporny. Deska rozdzielcza wykonana z twardego plastiku powyżej 100 tys. kilometrów przebiegu nie rozlatuje się na drobne kawałki, ale trzeszczy gdzieniegdzie w charakterystyczny dla siebie sposób. Siedzenia i tylna kanapa są cienkie, a przez to twarde. Bez porównania w tym aspekcie francuska konkurencja w postaci na przykład Renault Clio. 
"Krajowe" egzemplarze Polo z reguły oferowane były w sprzedaży z ascetycznym wręcz wyposażeniem. Za każdy dodatek - wspomaganie kierownicy czy centralny zamek polski klient musiał dopłacać w salonie Volkswagena. Stąd nie powinno nikogo dziwić, że wersje importowane z Niemiec, trzymają na rynku nieco wyższą cenę. Podczas podróży uwydatnia się kolejna wada Polo. Kiepskie wygłuszenie wnętrza. O ile jeździmy po mieście nie ma to żadnego znaczenia, ale w dalszej trasie już zdecydowanie częściej będziemy chcieli zatrzymać się na papieroska, by uszy mogły odpocząć od nadmiaru decybeli.
Z linii montażowych Volkswagen Polo III zjeżdżał wyposażony w jeden z czterech silników benzynowych lub z trzech motorów wysokoprężnych. Nie oznacza to jednak, że niemiecka marka oferowała tylko siedem wariantów mocy tych jednostek. Było ich dużo, dużo więcej. Paletę silników otwierał benzyniak o pojemności 1000 ccm i mocy 45 i 50 KM. Jednak podobnie jak 1,3 l. (55 KM) montowanie go w tym aucie było całkowitym nieporozumieniem. Pod każdym względem - a przede wszystkim osiągów i ekonomiki. Jeśli decydować się na silnik benzynowy, to tylko z przedziału 1,4 l. (60, 75 lub 100 KM) albo 1,6 l. (75, 100, 120 i 125 KM). Sedan Polo Classic dodatkowo oferowano z silnikiem 1,8 l. (97 KM). Jeśli chodzi o diesle to wybór jest dość prosty. Zarówno 1,4 l. TDI (75 KM), który wyróżnia się dobrą ekonomiką jak i 1,9 l. (64 - SDI, 68 - SDI 90 - TDI lub 110 KM TDI) dużą elastycznością i niezłymi osiągami, to dobra opcja podczas zakupu. Najmniej widocznym na rynku dieslem jest silnik 1,7 l., który dostępny był w dwóch wariantach mocy - 57 i 60 KM. Ale to właśnie większa pojemność i niższa moc w porównaniu z 1,4 l. jest w zasadzie wystarczającą odpowiedzią.
Silniki polo sprzężane były z pięciostopniową przekładnią manualną. Przekładnią z długimi przełożeniami, toporną w obsłudze i ulegającą rozstrojeniu po długiej eksploatacji. Według opinii posiadaczy tego auta zacinanie się biegów (zwłaszcza piątki) to norma do której w przypadku aut ze znaczącym przebiegiem trzeba się przyzwyczaić. Najczęściej awarii ulega wybierak i synchronizatory. Koszty naprawy do przełknięcia. Nawet jeśli przyjdzie nam wymienić całą skrzynię, rynek wtórny jest na tyle bogaty w zamienniki, że nie będzie z tym najmniejszego problemu. Dodatkowo bardzo często puszcza linka sprzęgła.
Zawieszenie VW Polo to najprostszy schemat stosowany w motoryzacji. Z przodu prowadzeniem kół zajęte są kolumny MacPhersona, z tyłu wleczona belka. Jeśli chodzi o awaryjność tego układu, to zdania wśród
użytkowników są podzielone. Niektórzy doceniają jego niezawodność, innych dręczą drobne awarie drążków i wahaczy. Niemniej jednak zawieszenie należy do solidniejszych podzespołów Polo. Układ zestrojony jest stosunkowo twardo co wpływa negatywnie na komfort podróżowania po polskich drogach. Z drugiej jednak strony mały Volkswagen łatwo się kontroluje i daje dużą frajdę z jazdy. Układ kierowniczy - jak już zostało wspomniane - w podstawowych wersjach pozbawiony wspomagania jest wręcz irytujący w ciasnym manewrowaniu w mieście.
Jeśli wybór zakupowy pada na Volkswagena Polo warto także mieć świadomość o regularnie trapiących ten samochód awariach czujnika temperatury cieczy chłodzącej, termostatu czy pompy wodnej. Nie bez echa pozostają także problemy z rdzą na nadkolach i uchwytach zderzaków.
Zobacz opinie Użytkowników o modelu Volkswagena Polo III >>>
Zobacz rapory spalania dla modelu Volkswagen Polo III>>>
Bądź na bieżąco dzięki gadżetom motoryzacyjnym iGoogle!
Tematy w artykule: Volkswagen Volkswagen Polo czy warto kupić
Zobacz również
Wszystko o Volkswagen Polo Filmy - Volkswagen Polo Zdjęcia - Volkswagen Polo Wszystko o Volkswagen Filmy - Volkswagen Zdjęcia - Volkswagen

Newsletter: 









Wykop
Sfora
Facebook
2012-03-18 17:01:25