F1: Niemiecki kierowca z wyrokiem w zawieszeniu
Po zeszłorocznym GP Chin Sutil zranił Erica Luxa kieliszkiem od szampana podczas imprezy w klubie M1NT. Eric Lux jest współwłaścicielem zespołu Lotus. Ponadto niemiecki kierowca musi zapłacić 200 tys. euro na cele charytatywne. Sutil wyraził skruchę i mówił, że chciał zrobić wszystko by sprawa odbyła się bez konieczności wizyty w sądzie, jednak Lux powiedział, że nigdy nie otrzymał przeprosin za tamto wydarzenie. Adrian Sutil ma również pretensje do Lewisa Hamiltona, który jak wykazały kamery z klubu siedział obok byłego kierowcy Force India w klubie podczas zajścia. Lewis wysłał oświadczenie do sądu w Monachium, w którym napisał, że nie pamięta szczegółów całego zajścia i nie stawi się w sądzie gdyż przygotowuje się do prezentacji McLarena MP4-27. Sutil nie pozostawił na nim suchej nitki. "Lewis to tchórz. Nie chcę się przyjaźnić z kimś takim. Nie zachował się jak mężczyzna, gdyż nawet jego ojciec napisał mi smsa życząc powodzenia na rozprawie. Od Lewis nie dostałem nic, nawet zmienił numer telefonu i nie mogłem się z nim skontaktować", cytuje niemieckiego kierowcę gazeta Bild. Wyrok sądowy skomplikuje mu karierą i widać, że Sutil znalazł się na rozdrożu.
Bądź na bieżąco dzięki gadżetom motoryzacyjnym iGoogle!

Newsletter: 









Wykop
Sfora
Facebook