GDDKiA: nie ma zagrożenia dla budowy odcinka C autostrady A2
GDDKiA spotkała się z przedstawicielami konsorcjum Bogl & Krysl i DSS - firm budujących odcinek C autostrady A2 z Łodzi do Warszawy. Celem spotkania było pozyskanie informacji o reorganizacji w zakresie dostaw materiałów na budowę w okresie zimowym, do czego konsorcjum zostało zobowiązane przed dwoma tygodniami, oraz informacji o tym w jaki sposób zapowiadane przez podwykonawców firmy DSS złożenie wniosków o jej upadłość wpłynie na realizację kontraktu.Konsorcjum B&K i DSS poinformowało, że 15 lutego osiągnęło wymagany dzienny poziom dostaw materiałów na budowę. 20 tys. ton piasku oraz 10 tys. ton kruszyw dziennie to ilość, która pozwala, by budowa, po okresie zimowym, była prowadzona w pełnej skali i zgodnie z oczekiwaniami. B&K zapewnił, że ma na dostawy materiałów zagwarantowane finansowanie. Ponadto DSS poinformował, że z częścią podwykonawców podpisał już ugody, w których wyniku wnioski te mają zostać wycofane a z częścią prowadzi negocjacje wartości kontraktów, tak by – jak oświadczył DSS – odzwierciedlały wartości rynkowe – czytamy w komunikacie GDDKiA.
Bądź na bieżąco dzięki gadżetom motoryzacyjnym iGoogle!
Tematy w artykule: mazowieckie inwestycje drogowe autostrady lodzkie autostrada A2 autostada A2 GDDKiA autostrada autostrada A2 ruch autostradowy inwestycja a2 Lodz - Warszawa
Więcej o drogach, o których mowa w artykule

Newsletter: 









Wykop
Sfora
Facebook
2012-02-17 15:16:51
2012-02-17 14:28:29
2012-02-16 23:18:23
A tak się zastanawiam, czy to nie wina samej GDDKiA. Miałem okazję pracować na tego typu kontraktach - kilkukrotne odrzucenie etapowego rozliczenia przez Inspektorów z błachych powodów i przedłużanie procesu miesiąc, dwa czy nawet trzy to normalka! Były momenty, gdy na kontrakcie za ok. 500 mln zł były trudności kilku-miesieczne ze sprzedażami na 50 i więcej mln!
2012-02-16 22:04:17