VAT-marża do Trybunału Sprawiedliwości
Problem z naliczaniem podatku VAT przy transakcjach dotyczących samochodów używanych jest problemem typowo polskim i jest związany z możliwością częściowego odpisu podatku VAT od samochodów w wysokości do 60% wartości tego podatku i nie więcej niż 6 tysięcy złotych. Do tej pory większość polskich urzędów skarbowych i Ministerstwo Finansów z uporem godnym lepszej sprawy nakazywało firmom zajmującym się sprzedażą używanych samochodów doliczanie podatku VAT, obliczanego nie od różnicy pomiędzy ceną zakupu, a ceną sprzedaży czyli tzw. VAT – marży, ale od całej ceny zakupu samochodu, co z góry skazywało transakcję na niemożliwą do przeprowadzenia z powodów ekonomicznych. Większość urzędów skarbowych w swoich interpretacjach dowodziło, że przepisy ustawy o VAT nie pozwalają na stosowanie opodatkowania towarów używanych w systemie VAT-marża, jeżeli towary te zostały zwolnione z VAT na podstawie par. 8 pkt. 5 Rozporządzenia wykonawczego do ustawy o VAT. Czyli w przypadku zakupu przez dealera samochodu używanego, będącego własnością firmy, która przy jego pierwotnym zakupie odliczyła częściowo podatek VAT, dealer jest zobowiązany odprowadzić do urzędu skarbowego 23% podatku VAT, mimo że jego zarobek wynika jedynie z marży handlowej.
- Załóżmy, że dealer odkupił samochód od firmy za kwotę 50 tys. złotych. Wówczas problemem jest to, że dealer musi obliczyć podatek VAT od całej kwoty, czyli od 50 tys. i np. od 500 złotych marży. Stosując proste przeliczenie: podatek VAT wyliczony z kwoty 50 tys. 500 złotych wyniesie 11 615 zł, czyli za samochód wart rynkowo 50 500 zł sprzedawca musi zażądać ponad 62 tys. złotych. Finalna więc kwota staje się nie do zaakceptowania przez potencjonalnego nabywcę. Czyli dealer w ogóle "nie może" kupować samochodów od firm, które wcześniej były płatnikami podatku VAT i skorzystały z prawa częściowego odliczenia tego podatku – tłumaczy Marek Konieczny prezes Związku Dealerów Samochodów.
Okazuje się jednak, że jest to problem nie tylko dealerów, w trudnej sytuacji są również firmy, które chcą dotychczas użytkowane auto wymienić na nowy samochód w salonie dealerskim. Gdy po kilku latach eksploatacji udają się do dealera w celu zakupu nowego auta "na firmę" okazuje się, że na takiej transakcji ktoś musi stracić, albo firma (przez stosowne obniżenie ceny sprzedawanego pojazdu) albo dealer. I oczywiście transakcja nie dochodzi do skutku.
Od wielu lat środowisko dealerów samochodowych domaga się od Ministerstwa Finansów jasnego stanowiska dopuszczającego stosowanie VAT-marży w takich transakcjach. Dotychczas bezskutecznie. Co jest dość dziwne, bo dla zdecydowanej większości doradców podatkowych jest oczywiste, że interpretacje przyjmowane przez MF i urzędy skarbowe są sprzeczne z unijnym prawem, a dokładniej z Dyrektywą 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej i naruszają zasady neutralności VAT w obrocie gospodarczym oraz zasady wolnej konkurencji.
Ubiegłotygodniowe wystąpienie Naczelnego Sądu Administracyjnego do Trybunału Sprawiedliwości UE najprawdopodobniej przyniesie zakończenie tego sporu interpretacyjnego. Ma bowiem na celu uzyskanie wprost odpowiedzi na pytanie - czy unormowania wynikające z tzw. Dyrektywy 112 w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej należy interpretować w ten sposób, że dopuszczalne jest stosowanie procedury "VAT-marży" przez podatników-pośredników, gdy dokonują oni odsprzedaży zakupionych pojazdów używanych, co do których wcześniej zastosowano z mocy polskich przepisów krajowych zwolnienie od podatku dostawy samochodów osobowych i innych pojazdów samochodowych przez podatników, którym przy ich nabyciu przysługiwało jedynie prawo do częściowego odliczenia podatku naliczonego, jeżeli te samochody i pojazdy były towarami używanymi?
Na tak postawione pytanie Trybunał Sprawiedliwości UE będzie musiał udzielić jednoznacznej odpowiedzi, co będzie wiążące dla polskiego sądu w rozpatrywaniu sprawy interpretacji ministra. Po wydaniu wyroku przez NSA minister będzie zobligowany wydać interpretację w nakazanej przez sąd treści. Niestety nie nastąpi to szybko. Wyrok Trybunału w tej sprawie zapadnie prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku.
- Związek Dealerów Samochodów jest prawie pewien, że wyrok Trybunału będzie po myśli polskich dealerów. I doprowadzi sytuację prawną i podatkową przy sprzedaży samochodów używanych do normalności, zmuszając Ministerstwo Finansów i polskie urzędy skarbowe do zakończenia absurdalnych interpretacji przepisów o podatku VAT. Stanie się to także z korzyścią dla klientów, którzy uzyskają szerszą możliwość zakupu samochodów używanych z pewnego, sprawdzonego źródła jakim są autoryzowani dealerzy samochodów – podsumowuje Rafał Poradka, dyrektor wykonawczy ZDS.

Newsletter: 









Wykop
Sfora
Facebook
Bądź na bieżąco dzięki gadżetom motoryzacyjnym iGoogle!
2011-03-11 22:17:36
2011-03-11 15:47:35
i ta faktura jest podstawa do odliczenia vat naliczonego u dielera (samochod jest towarem tu jak kazdy inny), wiec obrot tym pojazdem jest w kwocie netto.
Problemem jest to ze jak dieler chce odkupic od firmy co nie wystawi faktury vat na ten swoj samochod (bo nie musi naliczac vat jezeli odliczyla wczesniej niepelny np. 60% tak jest w ustawie), to delaer ma problem bo ten vat on sam musi naliczyc wtedy i tu jest ta wlasnie sytuacja. Dletego diele odkupujacy stary pojazd od firmy vatowej powinna vziac na to fakture vat i zaplacic firmie kwote brutto (netto + vat) wartosci juz uzywanego samochodu.
Trzeba tez pamietac ze handlujacy odlicza naliczony VAT tak jak kazdy vatowiec (bo poazdy sa towarem handlowym a nie do wlasnego uzytku) - wiec w czym problem, problem w tym tylko ze kase brutto trzeba wylożyc, a polak chcialby pokombinowac.